Dowcipy sportowe - kawały o sportowcach

Dowcipy sportoweCo powiedział Roar Ljoekelsoey do Ahonena po wygraniu mistrzostwach świata w lotach narciarskich?

- “Sorry, poniosło mnie.”

Piłkarz odpowiada przed komisją dyscyplinarną

- dlaczego kopnął pan rywala?

- to pomyłka! Słowo honoru! Myślałem, że to sędzia.

Po zbadaniu pacjenta lekarz pyta:

- Czy ma pan pracę siedzącą?

- Jak by to powiedzieć… I tak i nie. Jestem dżokejem.

Lekkoatleta zamawia budzenie w recepcji hotelowej:

- Proszę mnie obudzić o godzinie 7.34 i 47 setnych sekundy!

Po jednym z wyścigów konnych na Służewcu trener ma pretensje do dżokeja:

- Dlaczego zająłeś ostatnie miejsce? Przecież wiem, że stać cię było na zwycięstwo!

- To prawda. Ale przecież nie mogłem zostawić konia…

Jakie buty noszą koszykarze?

- “O numer mniejsze od kajaka.”

Wchodzi bokser do stolarni, a tam Gołota na deskach.

Na trybunach:

- Zobaczycie, na ostatnim okrążeniu na prowadzenie wyjdzie ten w czerwonym krawacie!

- W jakim krawacie!? To język!

Jasio wraca wesoły ze szkoły. Ojciec:

- Co się tak cieszysz?

- Pobiłem rekord szkoły w skoku w dal!

- Ty łobuzie, kiedy wreszcie przestaniesz się bić!

Po czym poznać rosyjskiego sportowca?

- “Dłubie w nosie oszczepem…”

Podczas meczu hokejowego na środku tafli nagle robi się straszne zamieszanie.

- Dlaczego sędzia nie interweniuje? - pyta ktoś z widowni.

- Bo leży na samym spodzie!

Podziel się swoją opinią! Odkryj swoje myśli.