Pchnięcie kulą - mamy pierwsze złoto

Pchnięcie kuląW Pekinie złoto dla Tomasza Majewskiego! Olbrzym z Polski zdeklasował rywali w rywalizacji pchnięcia kulą, ale prawie do końca obawiał się szatana.

Jeszcze kilka tygodni temu nikt z nas nie dawał mu szans na wygraną. Przed Olimpiadą Tomaszowi Majewskiemu nigdy nie udało się pchnąć kuli na odległość więcej niż 21 metrów. W rywalizacji olimpijskiej nasz rodak przekroczył tę granicę o ponad 50 centymetrów, zdeklasował innych zawodników i zdobył pierwszy złoty medal dla naszego kraju.

Oprócz naturalnych emocji w złotej chwili, był w niedzielę na stadionie Ptasie Gniazdo jeszcze jeden powód, by się wzruszyć dokonaniem kulomiota z Polski.

- Znakomicie wszystko wyszło. To był hołd dla Władysława Komara. Nie znałem go osobiście, widzieliśmy się tylko kiedyś, ale to był wielki mistrz - oznajmił z sporym spokojem Majewski.

W niedzielę minie dokładnie dziesięć lat od tragicznej śmieci Władysława Komara, olimpijskiego mistrza z 1972 roku w pchnięciu kulą .

Podziel się swoją opinią! Odkryj swoje myśli.